EuroPSL
Szukaj w portalu :



18.08.2009 11:37
Święto Czynu Chłopskiego
EuroPSL
W dramatycznych dla Polski chwilach w 1920 r. o losach kraju zadecydował głównie chłopski żołnierz. W regularnej milionowej, największej wówczas w Europie, armii polskiej około 70 proc. żołnierzy stanowili chłopi, a chłop - Wincenty Witos, premier Rządu Obrony Narodowej poderwał do walki i wysiłku cały naród.
12-16 lipca 1920 r. W czasie trzydniowych walk wojska polskie zatrzymały pod Radzyminem uderzenie Armii Czerwonej i rozpoczęły kontrofensywę. 13 i 14 sierpnia linię frontu odwiedził premier Wincenty Witos wraz z członkami rządu polskiego, chcąc w ten sposób podtrzymać ducha bojowego żołnierzy polskich. W bitwie warszawskiej, którą angielski ambasador, lord Edgar Vincent D’ Abernon nazwał „18 z najważniejszych bitew świata”, patriotyczną postawą wykazali się mieszkańcy wsi: „Gdy zbliżało się wojsko polskie, naprędce zorganizowane oddziały włościan napadały na obozy bolszewickie, odbierały rzeczy zrabowane i konie. Wyzwoliły własnymi rękami: Białegostoczek, Wasilkowo, Knyszyn. W Wasilkowie odebrano bolszewikom samochód, tabor koni i nie dopuszczano do spalenia mostu na drodze wiodącej do Białegostoku Ludność polska tak znienawidziła bolszewików, że przyrzekła sobie w razie ich powrotu chwycić za broń, siekiery i kosy i bronić polskiej ziemi” - czytamy w raporcie kierownika Straży Kresowej powiatu białostockiego Aleksandra Marcinkowskiego. Oddziały chłopskie toczyły z najeźdźcami regularne bitwy, m.in. pod Łosicami, pod Morawami, pod Skrzeszewem nad Bugiem. Chłopi likwidowali niedobitki wrogiej armii, zdobywając tabory i broń; służyli jednostkom polskim za przewodników, wspierali je w walce.

Z. Kaczyński, P. Popiel, A. Przybylska, Kalendarium historii polskiego ruchu ludowego, Warszawa 2008

Chłopi wiązali wielkie nadzieje z odzyskaniem niepodległości Polski i byli jej współtwórcami w wymiarze politycznym i wojskowym. Na progu II RP chłopski polityk i mąż stanu Wincenty Witos sformułował głęboką, patriotyczną myśl: „Wolna Ojczyzna i niepodległe państwo są największym i najcenniejszym skarbem każdego człowieka, dla którego wszystko należy poświęcić’. Te słowa miały szczególny wymiar. W dramatycznych dla Polski chwilach w 1920 r. o losach kraju zadecydował głównie chłopski żołnierz. W regularnej milionowej, największej wówczas w Europie, armii polskiej około 70 proc. żołnierzy stanowili chłopi, a chłop - Wincenty Witos, premier Rządu Obrony Narodowej poderwał do walki i wysiłku cały naród. 30 lipca 1920 roku Witos wzywał chłopów do walki z nieprzyjacielem w odezwie, którą za pośrednictwem komitetów gminnych rozkolportowano w kilku milionach egzemplarzy po wsiach. Odwoływał się do uczuć patriotycznych środowiska wiejskiego i uzmysłowił obywatelom Polski, jakim zagrożeniem dla kraju jest bolszewizm: Bracia włościanie na wszystkich ziemiach polskich! ...Ratunek może i powinien dać państwu lud, prawowity tego państwa gospodarz. ...Od Was, Bracia włościanie, zależy, czy Polska będzie wolnym państwem ludowym, w którym lud będzie rządził i żył szczęśliwie, czy też stanie się niewolnikiem Moskwy, czy będzie się rozwijać w wolności i dobrobycie, czy też będzie zmuszona pod batem władców Rosji pracować dla najeźdźców i żywić ich swoją krwią i znojem. Za to, czy państwo nasze obronimy od zagłady, siebie od jarzma niewoli, rodziny nasze od nędzy, a całe pokolenia nasze od hańby, za to my, Bracia włościanie, odpowiedzialność poniesiemy i ponieść musimy. ...Gdyby zaszła potrzeba, musimy podjąć walkę na śmierć i życie. Bo lepsza nawet śmierć niż życie w kajdanach, lepsza śmierć niż podła niewola. Dlatego w tej przełomowej dla państwa, a więc i dla ludu polskiego chwili, odzywam się do Was, Bracia, na wszystkich ziemiach polskich, odzywam się nie z prośbą, ale z wezwaniem: Niech każdy z Was spełni swój obowiązek! Kto z Was zdolny do noszenia broni - na front! Dzisiaj najwyższy obowiązek każdego Polaka, to służba w obronie Ojczyzny. Na polu walki, na froncie, jest dzisiaj miejsce dla każdego, kto broń dźwigać potrafi. Inni dać muszą ofiarę z pracy i mienia. Precz z małodusznością! Precz ze zwątpieniem! Ludowi, który jest potęga, wątpić nie wolno, ani rezygnować nie wolno. Trzeba ratować Ojczyznę, trzeba jej oddać wszystko, majątek, krew i życie, bo ta ofiara stokrotnie się opłaci, gdy uratujemy państwo od niewoli i hańby. Na ten apel wieś nie pozostała obojętna, choć na nią spadł główny ciężar prowadzenia wojny. Udział chłopów w wojnie polsko-sowieckiej 1920 r. był bardzo znaczący. Był dowodem ich dojrzałości społecznej i obywatelskiej oraz świadomości narodowej. Ostateczny sukces militarny Polski w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. był oczywiście wypadkową wielu czynników, ale warto przypomnieć wkład chłopów i ludowców w obronę państwowości polskiej, zagrożonej rewolucją i najazdem bolszewickim. Chłopi w zdecydowanej większości wykazali się patriotyczną postawą i stawili się do wojska. Należy też podkreślić, że chłopi dostarczali polskiej armii w 1920 r. żywność i zboże oraz konie, które głównie były wykorzystywane w kawalerii i artylerii. W dowód uznania zasług Wincentego Witosa, ówczesnego premiera Rządu Obrony Narodowej, kierującego wojna 1920 roku, został on uhonorowany w roku 1921 najwyższym odznaczeniem państwowym - Orderem Orła Białego. 15 sierpnia - data dramatycznej Bitwy Warszawskiej została dla ludowców Świętem Czynu Chłopskiego, stała się też tradycyjnym państwowym Świętem Wojska Polskiego, choć szybko zapomniano, że Cud nad Wisłą - był głównie dziełem właśnie polskich chłopów.

Dorota Pasiak-Wąsik

Dodał: mateusz
Żródło: www.psl.pl Drukuj wiadomość    Wyślij link do wiadomości 
EuroPSL

Ocena: EuroPSLEuroPSLEuroPSLEuroPSLEuroPSL Twój głos:

Komentarze [ilość 0]
Ta wiadomość została dodana przez Ciebie, aministratorzy serwisu zakończyli okres moderacji i już nie możesz zmieniać jej treści.
Moje wiadomości